Seks po pięćdziesiątce – jak się nim cieszyć?

Pamiętam jedną z moich pacjentek: piękną, zadbaną 52-latkę. Po latach niezbyt udanego małżeństwa układała sobie życie z nowym mężczyzną. „Pani doktor, chcę znów cieszyć się z seksu jak dwudziestolatka. Załatwi to pani?” No cóż, załatwiłam. Ginekologia estetyczna, którą się zajmuję, oferuje bowiem kobietom skuteczne zabiegi, pozwalające czerpać radość i satysfakcję z seksu niezależnie od wieku. 

Zacznę od zaakcentowania jednego z najbardziej naturalnych, ale i nielubianych przez kobiety procesów – od starzenia się. Choćbyśmy nie wiem jak się starały, upływu czasu nie zatrzymamy, powtarzam natomiast swoim pacjentkom, że jedyna droga do jak najdłuższego „cieszenia się zdrowiem, młodością i sprawnością” to dbać o siebie (ruch, odpowiednia dieta, pielęgnacja, regularne badania) oraz mądrze korzystać ze zdobyczy współczesnej medycyny.

Odnoszę jednak wrażenie, że o ile na starzenie się twarzy i ciała jesteśmy w jakiś sposób przygotowane, to już starzenie się miejsc intymnych dla wielu kobiet jest wielkim tabu lub… niewiadomą. Tabu, bo nie chcą czy też nie lubią o tym mówić, a niewiadomą dlatego, że wciąż wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, że wraz z wiekiem zmieniają się (starzeją) także ich narządy intymne. Jeśli chodzi o zmiany zewnętrzne, można je po prostu zauważyć, ale co w przypadku zmian wewnętrznych? No cóż, zmiany wewnętrzne można poczuć, choć prawda jest taka, że wiele kobiet orientuje się, że w obrębie ich narządów intymnych „coś się zmieniło”, gdy… przestają odczuwać. Na przykład przyjemność podczas seksu.

Przy okazji tematu zmian związanych z wiekiem warto zauważyć, że starzenie się nie jest procesem, który rozpoczyna się na przykład po pięćdziesiątce. Pierwsze oznaki starzenia się miejsc intymnych mogą się pojawić jeszcze przed trzydziestką. To wtedy aktywność fibroblastów odpowiedzialnych za produkcję kolagenu zwalnia. Więzadła i błona śluzowa, które dbały o dobry stan narządu rodnego, ulegają osłabieniu i tracą swoją jędrność. Dodatkowo każdy przebyty poród naciąga więzadła i pogarsza stan śluzówki. Na procesy starzenia mają także wpływ geny (nie każda kobieta traci kolagen tak samo szybko). Prawdziwym „ciosem” dla narządów rodnych jest okres menopauzy, a wraz z nim zmiany hormonalne. Najbardziej problematyczne są niedobory estrogenów dbających o odpowiednią elastyczność ścianek pochwy i jej nawilżenie, a tym samym chroniących przed zakażeniami bakteryjnymi.

Czy na problemy związane z brakiem satysfakcji z życia seksualnego jest jakieś „lekarstwo”?

No cóż, lekarstwa nie ma, są natomiast zabiegi, dzięki którym seks po czterdziestce, pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce wciąż może być udany i przyjemny. Zanim o nich napiszę, dodam jeszcze, że z „Raportu seksualności Polaków” realizowanego przez prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że aż 43 proc. Polek w wieku 50-59 lat przyznało, że ma jedynie małe, bardzo małe lub żadne potrzeby seksualne. Z raportu wynika także, że niechętnie mówimy o swoich trudnościach seksualnych, a aż 81 proc. osób, które je odczuwają, bez względu na wiek i płeć, nie zgłasza się po pomoc do specjalisty.

I właśnie wstyd czy obawa przed szukaniem pomocy jest, moim zdaniem, prawdziwą przyczyną twierdzenia, że „kobiety po 50-tce mają niskie libido lub niewielkie potrzeby seksualne”. Spotykam w gabinecie setki kobiet i jestem pewna, że gdyby ktoś zapytał je: „Czy chciałaby pani mieć udane życie seksualne i czerpać przyjemność z seksu?”, naprawdę niewiele odpowiedziałoby „NIE”. Problem, tak jak już wspomniałam, w wielu przypadkach tkwi w braku świadomości. Kobiety nie zawsze zdają sobie sprawę, że ich narządy intymne się starzeją, czego efektem jest np. suchość pochwy czy też jej rozluźnienie (m.in. na skutek ciąży i porodów). Kobiety nie wiedzą także, że istnieją bardzo skuteczne zabiegi, które odmładzają i rewitalizują pochwę, przywracając jej nawilżenie i elastyczność, dzięki czemu życie erotyczne po pięćdziesiątce staje się źródłem radości, przyjemności i satysfakcji.  

Zabiegi, które szczególnie polecam kobietom w okresie menopauzy lub po niej, a także tym, które zbliżają się pięćdziesiątki i nadal chcą cieszyć się dobrym seksem:

1. Laser frakcyjny Mona Lisa Touch – rekomendowany m.in. przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu oraz do rewitalizacji i obkurczania miejsc intymnych. Zabieg laserem Mona Lisa służy do regeneracji i odmłodzenia miejsc intymnych, poprawia elastyczność ścianek pochwy, przywraca jej naturalne pH oraz zapewnia lepsze napięcie i nawilżenie. Pod wpływem wysokiej temperatury lasera tworzą się nowe włókna kolagenowe pobudzając pochwę do samoregeneracji. Efekty zabiegu to odmłodzona, ujędrniona i napięta pochwa oraz mocno nawilżona śluzówka. Terapię laserem Mona Lisa wyróżnia bezpieczeństwo, brak inwazyjności oraz okresu rekonwalescencji. 

2. Zabieg HIFU – zabieg z wykorzystaniem ultradźwięków, rekomendowany przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu i zbyt luźnej pochwie. Zabieg HIFU polega na skierowaniu na miejsce zabiegowe skoncentrowanej wiązki ultradźwięków o wysokiej intensywności. W efekcie obkurcza on pochwę i tkanki okołocewkowe. Technika HIFU jest idealna do odtworzenia i nawilżenia śluzówki pochwy oraz obkurczenia płytszych tkanek. Już po pierwszym zastosowaniu zabieg HIFU powoduje zwężenie pochwy i zmniejszenie objawów wysiłkowego nietrzymania moczu. Zabieg trwa ok. 20 min i nie wymaga hospitalizacji ani znieczulenia.

3. Powiększanie punktu G kwasem hialuronowym – powiększanie punktu G to nowoczesna, niechirurgiczna metoda, której celem jest uwydatnienie oraz ujędrnienie punktu G za pomocą produktu na bazie kwasu hialuronowego. Zabieg jest całkowicie bezpieczny, wykonywany w znieczuleniu miejscowym. Powiększenie punktu G  polecane jest m.in. kobietom aktywnym seksualnie, które chcą zwiększyć swoją przyjemność seksualną oraz kobietom borykającym się z problemem braku orgazmu oraz spadkiem doznań seksualnych.

4. Modelowanie warg sromowych kwasem hialuronowym – zabieg polega na wstrzyknięciu preparatu na bazie kwasu hialuronowego w wargi sromowe większe oraz rozprowadzeniu go po powierzchni objętej zabiegiem. Efektem jest powiększenie (wypełnienie) warg sromowych oraz ich rewitalizacja, która następuje jako efekt działania kwasu hialuronowego. Kwas hialuronowy ma bowiem właściwości nawadniające, stymuluje także fibroblasty do produkcji nowego kolagenu, co powoduje odmłodzenie okolic intymnych.

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*