Wysiłkowe nietrzymanie moczu – problem młodych kobiet

Chcemy być zadbane, zgrabne i sprawne fizycznie. Dlatego dbamy o siebie, wyciskamy siódme poty na siłowni i stajemy się coraz bardziej sprawne, gdy nagle, w trakcie jednych czy drugich zajęć, pojawia się niekontrolowany wyciek moczu. Co zrobić? Przede wszystkim nie panikować, a zacząć się przyglądać własnemu ciału, bo według szacunków, w Polsce, nawet co trzecia kobieta poniżej 30. roku życia może mieć problem z wysiłkowym nietrzymaniem moczu.

Wysiłkowe nietrzymanie moczu – nie tylko podczas menopauzy

Z czym kojarzy nam się wysiłkowe nietrzymanie moczu? Oczywiście z menopauzą. Przyjęło się, że to dolegliwość, która dotyczy kobiet pięćdziesięcio-, czy sześćdziesięcioletnich. To nieprawda! W naszym kraju często problemy związane z dnem miednicy i okolicami intymnymi są tematami tabu. Problemy te są ciche, ukryte, niewidoczne, często kojarzone jako naturalne następstwo porodów naturalnych. Media również nam nie pomagają. Bagatelizowanie problemu i rozwiązywanie go hasłem “Kup sobie podpaski wchłaniające i po sprawie” zdecydowanie nie pomaga. Zwłaszcza, że przy wycieku moczu pozostaje charakterystyczny zapach, który ciężko ukryć. To nie jest rozwiązanie. Skutkiem takiego lekceważenia wysiłkowego nietrzymania moczu jest wstyd. Kobiety tracą ochotę na aktywności fizyczne, które dotychczas sprawiały im przyjemność, nie mogą sobie pozwolić na obcisłe dżinsy, bo co, jeśli zdarzy się wpadka? 

W zależności od naszego trybu życia czy uwarunkowań fizjologicznych, wysiłkowe nietrzymanie moczu może pojawić się na długo przed okresem menopauzy. To znaczy, że może dotyczyć kobiet już w okolicy trzydziestego roku  życia. Nie tylko tych, które mają za sobą poród lub porody. Przychodzą do mnie pacjentki, które zmagają się z tym problemem, mimo że nigdy nie rodziły. 

Poród, a wysiłkowe nietrzymanie moczu

Poród, zwłaszcza naturalny, niesie za sobą szereg zmian, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. To też nie jest tak, że każda kobieta po porodzie cierpi na wysiłkowe nietrzymanie moczu – absolutnie nie! Często po połogu ciało w pełni się regeneruje i nie zostają żadne dolegliwości. Gorzej to wygląda, jeśli to nasz drugi, trzeci czy kolejny poród, a dziecko rodzi się powyżej 4 kilogramów. Nadwyręża to mocno mięśnie dna miednicy, co w efekcie kończy się wysiłkowym nietrzymaniem moczu. 

Intensywne uprawianie sportów – skutki uboczne

Ćwicząc i prowadząc aktywny tryb życia, chcemy dobrze. Są jednak aktywności, które wzmagają wysiłkowe nietrzymanie moczu. Mam tutaj na myśli m.in. wszelkiego rodzaju ćwiczenia na trampolinach, podnoszenie ciężarów, intensywne bieganie, zumbę, a nawet nieprawidłowo wykonywane ćwiczenia z jogi czy pilatesu. Dziewczyny skaczą, naciągają się i napinają mięśnie pośladków, zapominając o pracy brzuchem. Efektem staje się wyciek moczu. Czy to oznacza, że mamy zrezygnować z uprawiania niektórych sportów? No cóż, odpowiedź nie zawsze jest oczywista. To zależy od nasilenia problemu i przyczyny. Być może warto rozważyć inne aktywności, które pozytywnie wpłyną na pracę mięśni dna miednicy, a nie będą ich jeszcze dodatkowo nadwyrężały.

Kiedy się martwić?

Musimy sobie zdać sprawę z tego, co jest prawidłowe, a co nie. Jest dobrze, jeśli: 

  • oddajemy mocz 5 – 8 razy dziennie oraz 0 – 1 raz w ciągu nocy
  • jednorazowo oddajemy minimum 250 ml moczu, a maksymalnie 500 ml 
  • potrafimy trzymać mocz 3 – 4 godziny
  • oddawanie moczu nie sprawia nam bólu
  • mocz ma kolor słomkowy

Jeśli więc zdarza się niekontrolowany wyciek moczu, nie potrafimy go powstrzymać, lub czujemy ból – warto zrobić podstawowe badania, zgłosić się do ginekologa lub nawet urologa. 

Jak możemy sobie pomóc?

Póki problem wysiłkowego nietrzymania moczu nie występuje lub ma łagodny przebieg, zachęcam moje pacjentki do profilaktyki. Możemy pomóc sobie stosując zasady zdrowego trybu życia, szczególnie zwracając uwagę na:

  • palenie papierosów, co pomoże zlikwidować przewlekły kaszel, który jest przyczyną osłabienia mięśni krocza, 
  • regularne i prawidłowo wykonywane ćwiczenia wzmacniające mięśnie dna miednicy,
  • zapobieganie otyłości i utrzymywanie prawidłowej masy ciała,
  • zwalczanie zaparć poprzez prawidłową dietę oraz unikanie nadmiernego parcia przy oddawaniu stolca.

Jeśli problem nietrzymania moczu już się pojawił, możemy sobie pomóc dzięki zabiegom ginekologii estetycznej. W zależności od nasilenia problemu sprawdzi się tutaj zabieg laserem Mona Lisa Touch lub zabieg ultradźwiękami (HIFU). 

Jeśli czujesz, że wysiłkowe nietrzymanie moczu dotyczy także Ciebie, nawet w niewielkim stopniu, zgłoś się do lekarza. Poszukaj ginekologa, który zrozumie Twoje problemy i będzie gotowy, by Ci pomóc. Nie daj się zbyć czy zawstydzić i nie pozwól sobie wmówić, że tak ma być. Wysiłkowe nietrzymanie moczu można w pełni wyleczyć. Najgorsze, co możesz zrobić, to zbagatelizować problem, który w takim przypadku będzie się pogłębiał. 

Pamiętaj też, że w wysiłkowym nietrzymaniu moczu nie ma nic wstydliwego. To dolegliwość, która dotyczy także młodych, aktywnych, dbających o siebie kobiet. Zamiast się denerwować, załamywać czy obrażać na własne ciało za to, że „zgotowało ci ten los”, weź sprawy w swoje ręce i poszukaj specjalisty, który Ci pomoże.

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*