Luźna pochwa po porodzie – co robić?

Przez cały okres ciąży i bezpośrednio po porodzie nasza uwaga jest skupiona na zmianach, które mają nastąpić. Mam na myśli przebieg akcji porodowej, sam poród, pierwszy kontakt z dzieckiem czy powrót do domu. A czy myślimy o naszej pochwie? Niespecjalnie. Wiemy, że może być ciężko, czytałyśmy przecież niejeden artykuł na temat połogu, ale wiemy też, że “wszystko” powinno wrócić do normy. A co, jeśli nie wraca?

Luźna pochwa po porodzie – przyczyny

Zespół rozluźnienia pochwy potocznie zwany “luźną pochwą” jest często traktowany jako “pamiątka” po ciąży. Przecież “najważniejsze jest to, że dziecko urodziło się zdrowe” – słyszałyście to już kiedyś? Poród – zwłaszcza naturalny lub w przypadku dziecka o dużej wadze urodzeniowej (powyżej 4 kg) – jest ogromnym wysiłkiem dla całego kobiecego organizmu. O ile po sześciu tygodniach od porodu drogi rodne powinny powrócić do stanu sprzed porodu, o tyle wygląd pochwy już nie zawsze. Jest to spowodowane wytężoną pracą przy rozciąganiu się oraz kurczeniu mięśni powodujących wypchnięcie dziecka na świat, przez co sama pochwa może zmienić nieodwracalnie swój wygląd i kształt. 

Należy też pamiętać, że zmiany poporodowe okolic intymnych zależą od indywidualnych predyspozycji rodzącej, m.in. od stanu elastyczności skóry, wyćwiczenia mięśni, przebiegu porodu, wielkości dziecka czy aktywności kobiety w okresie połogu. Z pewnością trudniej jest powrócić do formy kobietom po drugim, trzecim czy kolejnym porodzie. 

Luźna pochwa – kiedy należy się martwić?

Do czasu wystąpienia pierwszej miesiączki po porodzie oraz zakończenia laktacji, luz w pochwie może być odczuwalny. Wówczas stabilizuje się poziom estrogenu, który jest odpowiedzialny m.in. za jędrność tkanek. Jeśli problem nie zniknie, a wręcz nasili się, warto skonsultować się z lekarzem.

Najczęściej w wyniku nadmiernego rozluźnienia pochwy kobiety skarżą się na niesatysfakcjonujący seks. Oprócz tego mogą pojawiać się inne, nieprzyjemne dolegliwości takie jak: 

  • wypadanie macicy
  • nietrzymanie moczu
  • nietrzymanie kału
  • częste, nawracające infekcje intymne
  • krępujące odgłosy związane z wypuszczaniem powietrza z pochwy 

Luźna pochwa – jak sobie radzić? 

Pamiętajmy, że wiele młodych mam ma ten problem, a to oznacza, że kobieta nie musi być sama z tą dolegliwością. Jeśli czujecie, że luz w pochwie przeszkadza Wam w codziennych zajęciach, w jakikolwiek sposób Was ogranicza czy też powoduje, że seks nie jest satysfakcjonujący – to znak, że trzeba coś z tym zrobić. Niestety ta dolegliwość nie zniknie samoistnie, dlatego warto skonsultować się z lekarzem. 

Często kobiety wstydząc się swojego problemu, ale też bojąc bolesnego leczenia oraz długiej i nieprzyjemnej rekonwalescencji, rezygnują z pomocy. Istnieją jednak zabiegi wykonywane specjalistycznymi urządzeniami, które są całkowicie bezbolesne i nie wymagają rekonwalescencji. Trwają od 20 do 40 minut i pozwalają na normalne funkcjonowanie od razu po zabiegu. 

Luźna pochwa – laser Mona Lisa Touch

Przed wykonaniem zabiegu konieczna jest konsultacja ginekologiczna. Ma za zadanie wykluczyć istniejące infekcje intymne oraz wady anatomiczne, które są przeciwwskazaniem do zabiegu. Podczas zabiegu wprowadza się do pochwy głowicę lasera. Na skutek działania wiązek lasera w pochwie tworzą się mikrouszkodzenia, które nie są w żaden sposób odczuwalne przez pacjentkę

Zabieg wykonywany za pomocą lasera Mona Lisa Touch powoduje nie tylko kurczenie się włókien, ale także dodatkowo rozpoczęcie produkcji nowego kolagenu. Organizm pod wpływem działania lasera kumuluje siły regeneracyjne w miejscu mikrouszkodzeń. Dochodzi do regeneracji śluzówki i tkanek pochwy, a to sprawia, że pochwa obkurcza się, staje się bardziej jędrna i elastyczna. Zazwyczaj wystarczy jeden zabieg, by odczuć pierwsze efekty, natomiast do pełnej regeneracji pochwy wskazana jest seria zabiegów laserem Mona Lisa. Ich liczba zależy m.in. od zaawansowania problemu i indywidualnych predyspozycji. 

Luźna pochwa – zabieg HIFU

Kolejnym proponowanym zabiegiem z zakresu ginekologii estetycznej jest zabieg ultradźwiękami zwany HIFU. Ma podobne efekty do zabiegu laserowego, natomiast zasięg penetracji w głąb tkanki jest większy. Oznacza to, że obkurcza nie tylko tkanki pochwy, ale też te okołocewkowe. HIFU to zabieg idealny do odtworzenia nawilżenia śluzówki pochwy i jej obkurczenia oraz leczenia wysiłkowego nietrzymania moczu. 

Który zabieg wybrać?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Oba zabiegi – zarówno laser Mona Lisa Touch, jak i ultradźwięki HIFU – są nowoczesne, nieinwazyjne, bezbolesne i do tego bardzo skuteczne. Dobór zabiegu zależy od indywidualnych predyspozycji, zaawansowania dolegliwości i stanu zdrowia pacjentki. Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu i badania ginekologicznego z pewnością zaproponuje ten najlepszy. 

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*